Relacja z festynu

Witajcie!

Przy wspaniałej wiosennej aurze odbył się 23 bm. już drugi w historii naszego Stowarzyszenia wielki Festyn otwarcia sezonu rowerowego. Tegoroczny zaliczył więcej uczestników niż ubiegłoroczny – osób indywidualnych, instytucji, zaprzyjaźnionych stowarzyszeń, firm, sponsorów… Dowodzi to, że nasza największa impreza rozwija się z roku na rok i budzi coraz większe zainteresowanie. Na przyszły rok już mamy nowe plany i zgłoszenia uczestnictwa od nowych i atrakcyjnych uczestników zbiorowych.

Ale najważniejsze, że wszyscy – tak jak w ubiegłym roku – mieli pełny wachlarz możliwości rekreacji, sportu i zabawy. Szczególnie zadowolone były dzieci i młodzież, bo do nich głównie ta impreza była skierowana. Oczywiście uczestnicząc w wielu specjalnych konkursach zostali oni zdobywcami bardzo dużej liczby atrakcyjnych nagród i upominków.

Cała imprezę, w której organizację i przeprowadzenie włączył się społecznie nie tylko Zarząd Stowarzyszenia lecz także nasi członkowie, zaliczyć trzeba do niezwykle udanych. Brawo!

Do zobaczenia na naszych kolejnych imprezach!

Jan Brzost – prezes

Poniżej link do zdjęć z Festynu 2016:

https://plus.google.com/photos/101375941440095776449/albums/6277069111547928033

WIELKI FESTYN OTWARCIA SEZONU

STOWARZYSZENIE ROWEROWA DĄBROWA zaprasza wszystkich (z całymi rodzinami) na WIELKI FESTYN z okazji OTWARCIA SEZONU ROWEROWEGO 2016, który odbędzie się w Centrum Sportów Letnich w Parku Zielona, w sobotę 23 kwietnia, od godzin porannych (start rowerowej grupy zaawansowanej o godz. 8.30, starty pozostałych grup o godz. 9.45). 

 

Przyjedź koniecznie na rowerze!

Program godzinowy Festynu

To był wiosenny HIT!

Pierwsza w 2016 roku zorganizowana przez Stowarzyszenia Rowerowa Dąbrowa wycieczka już za nami. Pogoda, jak na wczesną wiosnę, dopisała całkiem, całkiem. Kropiący przed startem wiosenny deszczyk nie przestraszył 17 śmiałków (w tym zaskakująco dużo pań). Zresztą zaraz po starcie ten deszczyk ustał, a wyglądające zza chmurek słońce podwyższyło temperaturę do 18 stopni. Taka przyjazna rowerowej jeździe aura towarzyszyła nam już do końca. Po drodze grupa miała możność zobaczyć z bliska takich przedstawicieli dzikiej przyrody jak: kozła sarny, zająca i nawet żurawia… A intensywny śpiew leśnego ptactwa towarzyszył nam nieustannie.

Oprócz przyjemności z rowerowej jazdy mieliśmy ogromną satysfakcję ze spotkania znakomitego znawcy przyrody – dr Pawła Nicia. Około 3 godzin oprowadzał nas po ostępach leśnych wzdłuż brzegów Przemszy, pokazując najciekawsze miejsca i objaśniając wyczerpująco niezwykle ciekawe i cenne środowisko Bagien Błędowskich.

Bardzo szkoda, że stosunkowo niewielu z tego skorzystało. Jednak Ci co wzięli udział w tej wycieczce, z pewnością zaliczą ją do najpiękniejszych swoich kontaktów z przyrodą.

Poniżej link do relacji fotograficznej z tej wspaniałej wycieczki:

https://plus.google.com/photos/101375941440095776449/albums/6274181541753400289

Jan Brzost

Pożegnanie zimy

Niezwykle udana była kolejna impreza Stowarzyszenia Rowerowa Dąbrowa – topienie Marzanny, która odbyła się w ostatnim dniu tegorocznej zimy 19 marca br. Bez żalu Marzanna została przetransportowana w asyście aż 65 rowerzystów i rowerzystek na mostek nad Przemszą w parku Zielona. Tam podpalona i rzucona do nurtu rzeki popłynęła z nim i z zimą do morza. Tym sposobem zakończyliśmy sezon zimowy i rozpoczęliśmy sezon wiosenny – tradycyjnie przy pięknej, słonecznej pogodzie i z poczęstunkiem przy grillu.

Do tej krótkiej relacji w poniższym linku pierwsze zdjęcia, a kolejne i film wkrótce.

Do zobaczenia na następnej imprezie – wyjazd na sadzeniu lasu, które odbędzie się 9 kwietnia. Szczegółowe informacje będą podane niebawem na naszej stronie internetowej oraz na Facebooku.

Rowery i babskie plenery

Z okazji Dnia Kobiet kolejną udaną imprezę Stowarzyszenia Rowerowa Dąbrowa zaliczyła rekordowa w tym sezonie ilość 32 rowerzystek i rowerzystów. Było wiele konkursów i nagród rzeczowych dla każdego ich uczestnika. Również każda z Pań otrzymała podarunek z okazji ich święta, a wszyscy ochoczo piekli kiełbaski nad ogniskiem. Pogoda oczywiście tradycyjnie dopisała!

BĄDŹMY EGOISTAMI!

Tak niedawno, na przełomie roku, wszyscy życzyliśmy najbliższym, a oni nam – ZDROWIA i SZCZĘŚCIA. Ale najwięcej tego ZDROWIA. No cóż, przecież każdemu na nim zależy. Czy jednak naprawdę robimy wszystko, aby to najważniejsze życzenie się nam spełniało?

Nasza medycyna twierdzi, że tylko około 20% chorób w życiu Polaka (chyba nie tylko naszym) jest spowodowane czynnikami od nas niezależnymi. Reszta – w tym główne przyczyny śmierci jak choroby układu krążenia, cukrzyca, choroby płuc – są w bardzo dużym stopniu zależne od nas.

Od nas, czyli od naszej aktywności fizycznej. Tak się „fatalnie” składa, że człowiek został stworzony nie głównie do leżenia, stania, czy siedzenia, a do ruszania się o własnych siłach. Jeśli tego ostatniego nie robi albo robi za mało, czeka go niechybnie zguba! Aktywność fizyczna jest więc nieodłącznym elementem życia każdego człowieka, gdyż prowadzi do dobrego samopoczucia i zdrowia.

Niby wszyscy o tym wiedzą, ale jakoś wielu trudno to w życiu stosować. Jaka jest tego przyczyna?

Przeciętny człowiek jest z natury oszczędny. Przekłada się to nie tylko na oszczędności ekonomiczne, lecz w dużym stopniu na oszczędności samego siebie. Po co niepotrzebnie zużywać energię? Zdawałoby się, że to pytanie powinno mieć zawsze pozytywną odpowiedź – trzeba ją oszczędzać. Jednak natura człowieka gwarantuje mu zachowanie w zdrowiu, jeśli będzie uznawał w swoim życiu twierdzenie, że ma właśnie zużywać energię na miarę swoich możliwości i przy utrzymywaniu zrównoważonego bilansu energetycznego (liczba kalorii pobranych = liczbie kalorii zużytych). Jeśli ten bilans naruszamy – a już większość społeczeństwa polskiego to robi i ze skutkiem + na rzecz kalorii „pobranych”, to na złe efekty długo nie trzeba czekać.

No dobrze, grzech łakomstwa jednak popełniamy. Jesteśmy przecież słabi… Mimo to nie traćmy nadziei. Przecież jesteśmy teraz w Roku Miłosierdzia i chętnie byśmy sobie ten grzech wybaczyli. Z przytoczonego bilansu jasno wynika, że aktywność fizyczna stanowi źródło sukcesu w poprawie samopoczucia, czy zrzuceniu niechcianego tłuszczu z brzucha, jest kluczowym do tego elementem i prowadzi do zdrowia. Trzeba tylko uświadomić sobie, że korzystając z niej można czerpać przyjemność i tym samym zyskać świetny nastrój i energię.

Fajnie, wszyscy są ZA. Jednak jak to zrealizować, kiedy po prostu nie ma na to czasu? Praca zawodowa pochłania większość naszego dnia (Polacy należą do najbardziej zapracowanych w Europie!). Potem jeszcze obowiązki domowe i rodzinne… Nie ma czasu na myślenie o sobie! I tu robimy podstawowy błąd – za mało myślimy o sobie o naszych potrzebach, czasu dla siebie, na swój relaks i rekreację fizyczną. Ktoś powie, że nie może być egoistą, musi myśleć o innych, o zabezpieczeniu bytu rodzinie, zapewnieniu jej godnego poziomu życia, w tym odpowiedniego wyposażenia w różnorodne rzeczy, które są w nim potrzebne albo modne. OK. Jednak to jest nie do zaakceptowania, jeśli w tym nie widzimy siebie, stanu swojego zdrowia. Nasze zdrowie powinno być dla nas najważniejsze! Przecież to od niego często zależy zdrowie i życie naszych najbliższych!

Róbmy więc wszystko, aby to zdrowie nam dopisywało jak najdłużej, a najlepszym do tego sposobem – jak było już wyżej – jest ruch, aktywność fizyczna. Zbliża się wielkimi krokami wiosna, nie czekajmy do letnich upałów. Przygotujmy się do niej już teraz!

Jaką aktywność fizyczną wybrać? Najlepiej taką, jaka nam odpowiada i na jaką możemy sobie pozwolić. Mogą to być spacery (min. 30 min dziennie), rower, basen, rolki, jogging czy zajęcia fitness na siłowni. Są to formy tlenowe, które pozwolą szybciej spalić tkankę tłuszczową. Jeśli marzymy o wyrzeźbionych mięśniach brzucha, a zalega na nim tkanka tłuszczowa, to codzienne serie samych brzuszków nie przyniosą wymarzonych rezultatów. Najpierw musimy pozbyć się tłuszczu, a potem możemy zacząć pracę nad mięśniami.

Ostatnio coraz większą popularność zdobywa sobie zasada 3 x 30 x 130. Określa ona minimalne wybrane parametry dla osób ćwiczących zdrowotnie, chcących utrzymać podstawową sprawność fizyczną. UWAGA – system 3x30x130 nie dotyczy sportowców, osób, które chcą pracować nad kondycją, i tych, którzy poprzez ćwiczenia i aktywność fiz. chcą zbudować wspaniałą rzeźbę mięśni. Jest dla tych, co chcą zrzucić zbędne kilogramy. A więc  za „x” ukryte są znaki 3 razy/tygodniowo minimum 30 minut, z tętnem-hr maksymalnym 130/min. Określa to system ćwiczeń prozdrowotnych praktycznie w każdej dyscyplinie. Nie ważne czy jeździmy na rowerze, uprawiamy bieganie, Nordic Walking… Aby cieszyć się zdrowiem należy swoją konkurencję uprawiać minimum 3 razy w tygodniu, w czasie nie krótszym niż 30 minut oraz z tętnem, choć przez minimum 10 minut w każdej sesji treningowej nie niższym niż 130 uderzeń na minutę. I wystarczy do tego kupić najprostszy zegarek z pomiarem czasu i pulsu (przez nadgarstek, są bardzo ładne na Allegro już za 30 zł!).

PROSTE!! Lecz podstawowa zasada jest jeszcze jedna – na to MUSIMY ZNALEŹĆ CZAS, wygospodarowywać go w swoim harmonogramie tygodnia! I nie może być wtedy nic od niego ważniejszego. Powinniśmy się uprzeć przy swoim – to jest czas dla mnie! Tu powinniśmy być zdeklarowanymi EGOISTAMI.

A gwarantuję to Wam ja – aktywny 70-latek, że wyjdzie to na zdrowie!

Czego oczywiście wszystkim życzę

Jan Brzost

Pasjonaci Pustyni Błędowskiej działają!

Grupa radnych naszego miasta oraz zainteresowanych działaczy turystycznych i przyrodniczych przekazała nam do wiadomości informację o podejmowanych działaniach na rzecz popularyzacji i dostępności największego skarbu przyrodniczo-krajobrazowego naszego miasta, a jednocześnie największej osobliwości przyrodniczej Środkowej Europy – PUSTYNI BŁĘDOWSKIEJ.

Wśród najważniejszych proponowanych przedsięwzięć wymienia się:

  • przystąpienie do kompleksowej przebudowy leśnej drogi od ul. Żołnierskiej w kierunku Lasek,
  • wytyczenie trasy rowerowej od przystanku autobusowego Nr 8 w kierunku traktu leśnego służącego potrzebom gospodarki leśnej i dalej w kierunku Lasek, z odjazdem w kierunku Pustyni Błędowskiej,
  • wybudowanie mostka na Białej Przemszy, w okolicach tzw. „grobli”,
  • przeprowadzenie trasy rowerowej od Eurocampingu w kierunku Rud, z wybudowaniem kładki nad Potokiem Błędowskim,
  • wytyczenie trasy rowerowej od przystanku autobusowego Nr 8 w kierunku Klucz, z wykorzystaniem traktu leśnego wzdłuż Białej Przemszy,
  • uruchomienie kursów autobusu turystycznego (centrum DG – Eurocamping) z możliwością przewozu rowerów w sezonie wiosenno-letnim, w dniach sobota-niedziela,
  • opracowanie ogólnodostępnego informatycznego programu popularyzującego walory przyrodnicze Pustyni Błędowskiej,
  • przygotowanie projektu oraz regulaminu odznaki turystycznej w kat. Pieszej i rowerowej pn.. „Srebrny pierścień Pustyni Błędowskiej”,
  • wydanie mapy turystycznej w skali 1: 50 tys. obejmującej rejon Klucz, Łaz, Bolesławia, Sławkowa i Dąbrowy Górniczej, przedstawiającej tzw. „Srebrny pierścień Pustyni Błędowskiej” (planowany termin wydania – maj br.).

Czy my byśmy do tej listy jeszcze z naszych rowerowych propozycji czegoś nie dopisali?

Czekamy na Wasze zgłoszenia!

Dokąd zmierzamy, w jakim kierunku idziemy (jedziemy)…

W Urzędzie Miejskim Dąbrowy Górniczej na jednej ze ścian IV piętra można przeczytać słynny cytat Seneki: „Żeglarz, który nie wie dokąd płynie, nigdy nie będzie miał pomyślnych wiatrów”.

Na szczęście w zamyśle utworzenia Stowarzyszenia Rowerowa Dąbrowa ten kierunek był i jest jasny. Określenie celu już znalazło się wyraźnie w jego nazwie. Ma być Dąbrowa Górnicza miastem „rowerowym”. Jak przez żadną inną organizację w naszym mieście, a nawet regionie, cel ten nasze Stowarzyszenie przyjęło, jako swoje główne wyzwanie i program do realizacji.

I dzisiaj dalej go realizuje. W różny sposób. Zarząd wybrany na nową kadencję już planuje szereg imprez zmierzających do jak największego zaangażowania mieszkańców miasta i okolic w ruch rowerowy, popularyzację rowerowej rekreacji i turystyki, a nawet sportu kolarskiego. Ktoś by powiedział – nic nowego. Jest jednak pewna różnica w tym, co było w tej dziedzinie poprzednimi laty.

Nieoczekiwanie spowodował to postęp technologiczny w konstrukcji rowerów. Pojawiły się modele na każdą okazję, drogę, czy dla każdego wg jego potrzeb i możliwości finansowych. Tak szeroka oferta tych jednośladów nie miała nigdy dotąd miejsca! Rowerowy boom powoduje, że sklepy tej branży notują w ostatnich latach wzrost obrotów sięgający rocznie aż 100%!

Świadczy to przebudzeniu świadomości społecznej, że ruch fizyczny to konieczność i warunek zdrowia a rower jest dla niego doskonałym narzędziem. Ale nie tylko do tego – o czym będzie jeszcze dalej.

Nic dziwnego, że imprezy naszego Stowarzyszenia cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Zarząd Stowarzyszenia zaplanował już na marzec dwie: Rajd dla Pań i nie tylko…, który odbędzie się 5 marca z okazji zbliżającego Święta Kobiet oraz Rowerowe powitanie wiosny, na którym tradycyjne Marzannę utopimy w Przemszy – 19 marca.

Na wiosnę – jak co roku, otwieramy sezon rowerowy największym naszym festynem w Parku Zielona, który odbędzie się 23 kwietnia. Ten miesiąc będzie w ogóle bardzo bogaty w interesujące imprezy – już 10-go odbędzie się bardzo popularny „Dąbrowski półmaraton” a 16-go pierwsza w tym sezonie impreza Bike-Maratonu (Miękinia k. Wrocławia), w której startuje dużo dąbrowskich amatorów kolarstwa górskiego.

Maj – to będzie jeden ciąg naszych rowerowych rajdów jednodniowych. Tym razem – w odróżnieniu od lat ubiegłych – obieramy nie trasy w rejonie Dąbrowy Górniczej i jej okolic, a najciekawsze trasy jurajskie, do których będziemy dojeżdżali pociągami. Jednak najważniejszy, obok charakteru rekreacyjnego, to rajdy te będą miały aspekt poznawczy, pod przewodnictwem profesjonalnego przyrodnika i znawcy jurajskiej natury (oczywiście jadącego z nami na rowerze).

Tradycyjnie na przełomie maja i czerwca zorganizujemy Dąbrowską Masę Krytyczną (powtórzymy ją 22 września) oraz w okresie wakacji będziemy kontynuowali rowerowe wycieczki i rajdy jednodniowe.

W przygotowaniu mamy jeszcze dwa bardzo interesujące, duże przedsięwzięcia. Jednak ze względu na konieczność spełnienia istotnego warunku pozyskania dla nich sponsorów, jeszcze nie mamy pewności ich zorganizowania. Jak tylko to się wyjaśni, niezwłocznie stosowna informacja zostanie przekazana.

Również podobnie – do pakietu naszej działalności zawsze mamy nadzieję dodać sportową. Jednak pomimo stosunkowo dużych uzyskanych doświadczeń w tym zakresie, uzależniamy to od pozyskania sponsorów. Jeśli w tym roku będą łaskawi, to może uda nam się wreszcie zorganizować dobrą drużynę kolarstwa górskiego.


Ale rower nie służy nam tylko do rekreacji i sportu. Część z nas jeździ nim do szkół, do pracy, na zakupy i wykorzystuje jako klasyczny środek transportu lub komunikacji. Takie jego użytkowanie staje się coraz bardziej popularne. Jednak z braku wystarczającej infrastruktury drogowo-rowerowej jest ono nadmiernie ograniczane. Odwiedzając miasta Europy Zachodniej możemy zobaczyć, jak daleko nam jeszcze do pełnego wykorzystania naszych możliwości w tym zakresie. Tam typowa ulica (nie przelotowa) oferuje odpowiednio dostępny ruch dla: komunikacji publicznej, rowerzystów, pieszych i samochodów. W tej właśnie kolejności jest on tam preferowany. U nas jest w zasadzie odwrotnie! To musimy zmienić! Temu właśnie ma służyć przyjęty przez władze samorządowe naszego miasta wielki projekt „Zielonej Mobilności”.

Pierwsze jego społeczne konsultacje mamy już za sobą. Aktualnie jesteśmy już w fazie projektowej, która zakończy się w przyszłym roku. Oczywiście także projekty podlegać będą konsultacjom z zainteresowanymi środowiskami mieszkańców. Nie może tu zabraknąć też głosu naszego Stowarzyszenia, które reprezentować powinno środowiska użytkowników rowerów. Jest to na tyle ważne, że to właśnie rowerzyści w tym projekcie znajdą należną im infrastrukturę (pozycję), jakiej dotychczas nigdy w naszym mieście nie mieli. Zmieni to radyklanie przestrzeń publiczną na naszych ulicach, upodabniając je do tych w najbardziej „rowerowo” rozwiniętych miastach w kraju (Kraków czy Wrocław) i Europy Zachodniej. Czy to się uda? Nie jest to przedsięwzięcie łatwe, gdyż jak każda nowość – będzie miała też swoich oponentów. Wielka tu rola naszego Stowarzyszenia, nie tylko w patrzeniu projektantom na ręce (co już się odbywa), ale też w propagowaniu nowego stylu (zwyczaju) przemieszczania się po mieście – ze szczególnym uwzględnieniem roweru jako podstawowego środka komunikacji i transportu. To jest zadanie, które już jest i będzie dla nas prawdziwym wyzwaniem.

Obyśmy temu wszystkiemu sprostali, a pomyślne wiatry będą nam sprzyjały!

Relacja z zebrania Zespołu Konsultacyjnego ds. Polityki Rowerowej

RELACJA z zebrania Zespołu Konsultacyjnego ds. Polityki Rowerowej Dąbrowy Górniczej w dniu 19 lutego 2016 roku.

Wzięli w nim udział:

  1. Paweł Gocyła – Przewodniczący Zespołu – Z-ca Prezydenta Miasta
  2. Rafał Zwoliński – Naczelnik Wydziału Inwestycji Miejskich
  3. Pani Illa Marek – Naczelnik Wydziału Urbanistyki i Architektury
  4. Zbigniew Kałuża – Z-ca Naczelnika Wydziału Promocji, Kultury i Sportu
  5. Arkadiusz Grządziel – Naczelnik Wydziału Komunikacji i Drogownictwa
  6. Krzysztof Serafiński – insp. Wydziału Komunikacji i Drogownictwa

Strona społeczna

  1. Zbigniew Łukasik – V-ce Przew. Rady Rady Miejskiej
  2. Jan Brzost – Stowarzyszenie Dąbrowa Rowerowa
  3. Monika Kosmala – Klub Rowerowy GHOSTBIKERS
  4. Mariusz Ziach – Stowarzyszenie Aktywna Dąbrowa

 

Dwugodzinne i niejednokrotnie burzliwe zebranie poruszyło następujące tematy istotne dla ruchu rowerowego w Dąbrowie Górniczej:

  1. Przyjęcie standardów projektowych i wykonawczych dla dróg rowerowych w Dąbrowie Górniczej zabrało prawie połowę czasu zebrania. Zacięta dyskusja toczyła się wokół – czy przyjąć jako obowiązujące UM standardy opracowane dla Górnośląskiego Związku Metropolitarnego (stanowisko strony społecznej), czy je odrzucić i opracować swoje własne (stanowisko WKD). Ostatecznie przyjęto rozwiązanie połowiczne – przyjęto standardy GZM, jako „zalecane wytyczne” do stosowania w naszym mieście, nie ograniczając przy tym dostosowywania projektów dróg rowerowych do specyfiki Dąbrowy Górniczej oraz konsultacji ich z przedstawicielami społeczności rowerzystów. Czy taka wersja będzie właściwa? – pokaże czas. Choć w innych miastach o najbardziej zaawansowanej infrastrukturze rowerowej (Kraków, Wrocław, Warszawa, Gdańsk…) ich standardy zostały uchwalone, jako „obowiązujące”.
  1. Poprawki na „rowerowym” 1-szym etapie modernizacji ul. Piłsudskiego. Ich konieczność wnosiła zdecydowanie strona społeczna. Miasto już bez przekonania upiera się, że tu wszystko jest OK. Widać, że do decydentów coraz bardziej dociera cała prawda o sknoceniu tego przedsięwzięcia dla ruchu rowerowego. Jednak dyskusję na ten temat ucięła wypowiedź naczelnika WKD, że wszelkie poprawki na tym zadaniu mogą być robione dopiero po 2 latach od jego odbioru (jesienią ub.r.) – zachowując tzw. trwałość projektu (współfinansowanego ze środków funduszy strukturalnych) przez 2 lata od daty jego zakończenia. Z pewnością będziemy jako strona społeczna „pilnowali” tego terminu, wykorzystując ten czas i ten odcinek Piłsudskiego na akcję informacyjną i szkoleniową – jak nie należy budować ścieżek rowerowych.
  1. Modernizacja 2-go odcinka ul. Piłsudskiego – szumnie zapowiadana w mediach, zaprojektowana z rozmachem od ul. Poniatowskiego do Morcinka niestety nie uzyskała z województwa dofinansowania i na razie nie będzie realizowana. Oczywiście projekt również jak poprzedniego odcinka niepozbawiony wad, które strona społeczna nie zapomniała podczas konsultacji zdecydowanie wytknąć. Wyraźnie widać, że biura projektów (tu wybrano inne niż do pierwszego zadania) nie radzą sobie z „rowerowymi” projektami. Po prostu brakuje fachowców tej nowej dziedziny drogownictwa. Ścieżkę rowerową traktują jak chodnik, a chodnik jak ścieżkę rowerową, np. często przyjmując dla nich tę samą kolorystykę nawierzchni, kąty łuków, braki skrajni i dowolne położenie w stosunku do środka ulicy. Tego rodzaju „radosna” twórczość projektantów nie może mieć miejsca w naszym mieście! Wystarczy nam już tych, co mamy, pożal się Boże pseudo ścieżek rowerowych, udających profesjonalne projektowanie i wykonawstwo!
  1. Naczelnik Zwoliński potwierdził postępujące prace projektowe w zakresie tzw. Zielonej Mobilności. Wskazał na potrzebę określenia priorytetów dla tej inwestycji. To wielkie przedsięwzięcie za ok. 80 mln zł ma zmienić przestrzeń publiczną Dąbrowy Górniczej. Dokona synergii wszystkich elementów składających się na jej transport i komunikację. Wreszcie drogi rowerowe znajdą swoje należne miejsce na wielu ulicach naszego miasta, upodabniając je do najbardziej zaawansowanych pod tym względem miast Polski i Europy Zachodniej. Oczywiście wszystkie projekty „Zielonej Mobilności” mają być konsultowane z mieszkańcami a szczególnie z reprezentantami środowiska rowerowego.
  1. Zespół omówił temat tzw. kontraruchu dla rowerzystów na ulicach jednokierunkowych. To istotna możliwość usprawniania ruchu w mieście. Wg informacji prez. Gocyły podjęta będzie analiza jego wprowadzenia na maksymalnej liczbie jednokierunkowych ulic, ale na zasadzie „kontrapasów”. Przez stronę społeczną Zespołu ta deklaracja przyjęta została z zadowoleniem. Bo nie ma nic bardziej denerwującego rowerzystę jak nadrabianie drogi, bo akurat po drodze do celu musi takie zbędnie „nieprzejezdne” ulice omijać. Będziemy skrzętnie monitorowali postępy w tym zakresie.
  1. Utrapieniem, na jaki wskazała strona społeczna, jest wiadukt pod torami na przedłużeniu ul. Granicznej. Często używany przez pieszych i rowerzystów jakoś nie może doczekać się modernizacji. Wg zapewnienia prez. Gocyły ten temat zostanie poddany analizie zmierzającej do dostosowania go dla rowerzystów (wraz z odpowiednimi podjazdami) i w porozumieniu z koleją (PLK). Oby to nie trwało latami jak dotychczas!
  1. Kolejne wniesione przez stronę społeczną uwagi to brak wjazdu dla rowerzystów z ul. Zagłębia Dąbrowskiego w ul. Komuny Paryskiej oraz do łącznika rowerowego z ulicy Bukowej (tu przeszkodą jest poprzeczny krawężnik) w kierunku Północnej. Problemy te wg zapewnień WKD mają być szybko zweryfikowane i na ile to możliwe szybko poprawione. Jak szybko w rzeczywistości? – zobaczymy.
  1. Powrócił poruszany przez stronę społeczną rok temu temat remontu ulicy Turystycznej. Ta ulica o mocno zdewastowanej nawierzchni – mimo, że leży na samych peryferiach wschodnich miasta – ma bardzo istotne znaczenie dla ruchu rowerowego, gdyż stanowi główny przepust drogowo-turystyczny od południa w najpiękniejszy rejon naszego miasta – Doliny Białej Przemszy i położonego przy niej Eurocampingu. Póki co, do dzisiejszego dnia brakuje pieniędzy na remont tej ulicy o długości ok. 800 m i nie zapowiada się, aby się w najbliższym czasie potrzebne fundusze znalazły. Dziwne to, bo turystyka jest przecież jednym z priorytetów Dąbrowy Górniczej.
  1. Na koniec Zespół – na wniosek strony społecznej – rozpatrywał możliwość częstszego odbywania zebrań niż raz w kwartale. Przyjęto wstępnie spotykać się co drugi miesiąc nie wykluczając częstszego w razie niezbędnej potrzeby, czy wniosku którejś ze stron.
  1. Na tym prowadzący zebranie prez. Gocyła je zakończył, ale jeszcze w kuluarach trwały rozmowy między stroną społeczną i urzędową, z których najciekawsza była deklaracja ze strony miasta pozyskania kompetentnej osoby na stanowisko urzędnicze odpowiedzialne za infrastrukturę rowerową (tzw. oficera rowerowego), zarówno w sensie komunikacyjnym jak i turystycznym (a jest tu co robić!). Warunki finansowe mają być korzystne i stanowisko odpowiednio postawione w strukturze WKD. Deklaracja na czasie, bo inwestycji „rowerowych” szykuje się bez liku a i remontów oraz modernizacji też. Szkopuł w tym, że specjalistów w tej dzidzinie brakuje i to nie tylko w naszym regionie, lecz w całej Polsce. Po prostu uczelnie nie prowadzą jeszcze takich kierunków, jakie powszechne są w krajach zachodnich, a doświadczonych praktyków w tym zakresie mamy w kraju zaledwie kilku. Jak sobie nasze miasto z tym poradzi? – będzie trudno, ale bądźmy optymistami!

 

Relację sporządził – Jan Brzost

II. Rowerowa Parada Karnawałowa

Drugą imprezę naszego Stowarzyszenia w 2016 roku mamy już za sobą. Wczorajsza II. Rowerowa Parada Rowerowa odbyła się przy podobnej 20-osobowej frekwencji jak poprzednia. Również podobnie dopisała wspaniała pogoda. Przy temperaturze +7 st. bardziej przypominała przedwiośnie niż środek zimy. Nic dziwnego, że wokół Pogorii 3 mogliśmy spotkać wielu rowerzystów, trenujących biegaczy, pieszych z kijkami, czy zwyczajnie spacerujących z psami i całymi rodzinami…
A my po kilkukilometrowym przejeździe bawiliśmy się piecząc kiełbaski nad ogniskiem, przy ciekawych konkursach Violi i jak poprzednio – zdobywanych przez ich uczestników wielu nagrodach rzeczowych z branży sportowo-rekreacyjnej.

Zdjęcia można znaleźć na stronie wydarzenia na Facebooku lub tutaj.

Kolejna nasza impreza już za miesiąc: 5 marca – Rowerowy Rajd dla Pań i nie tylko…

Jak zwykle serdecznie wszystkich zapraszamy!
W imieniu Zarządu – Jan Brzost